Przemówienia i homilie

Przemówienie Ks. Biskupa Ordynariusza Jerzego Ablewicza w katedrze tarnowskiej podczas pogrzebu śp. Ks. Biskupa Karola Pękali (03.09.1968),
w: Currenda. Pismo urzędowe Diecezji Tarnowskiej, 1968, s.281-283.

"Jestem dłużnikiem" (Rz 1, 14). 

,,Biedni, to moi panowie" (Słowa św. Wincentego a Paulo).

Najczcigodniejszy Księże Kardynale, Nasz Metropolito, Ukochani Bracia w Biskupstwie i Kapłaństwie, Drogie Siostry Zakonne, Kochani Alumni, Najmilsi Bracia i Siostry w naszym wspólnym powołaniu do świętości i wiecznej szczęśliwości!

Kapłaństwo to wspaniały dar. Dar Boga dla ludzkości. Czyż nie są wspaniałym darem Boga usta kapłańskie, które głoszą dobrą nowinę Ewangelii, rozgrzeszają z win, sprowadzają Ciało Chrystusowe na ołtarz, błogosławią mocą bezcennej Krwi Zbawiciela?

Powiedzcie, czyż nie jest wspaniałym darem Bożym Kapłan, który idzie przez życie czyniąc dobrze? Dlatego darem Boga dla człowieka, zwłaszcza dla Diecezji Tarnowskiej były 40 lata życia kapłańskiego śp. Biskupa Karola Pękali, przy którego trumnie dzisiaj stajemy. Stąd smutek, gdy niespodziewana śmierć zamknęła Jego Kapłańskie usta i przerwała Jego ziemskie dobre czyny.

"Kapłan z ludzi wzięty, dla ludzi bywa postawiony" - pisał św. Paweł. Bracia i Siostry! Wszystkie Sakramenty posiadają charakter społeczny. Powiedzmy to prościej: wszystkie sakramenty są dla ludzi. Dla ludzi jest oczyszczająca dusze woda w Chrzcie św. Dla ludzi jest darowanie win w Sakramencie Pokuty. Dla ludzi jest Ciało i Krew Chrystusa pod postaciami chleba i wina w Eucharystii. Ale w szczególny sposób dla ludzi jest Kapłaństwo. W szczególny sposób dla ludzi jest Kapłan.

Kapłan z ludu wzięty, dla ludzi bywa postawiony. Stąd Kapłan przez święcenia kapłańskie staje się dłużnikiem. Dłużnikiem ludzi. Zaciąga dług wobec każdego człowieka. Podpisuje skrypt dłużny sięgający aż po krańce ziemi. Zrozumiał to do głębi ten wielki Kapłan św. Paweł z Tarsu. Dlatego pisał: "Dłużnikiem jestem wobec Greków i nie Greków, wobec mędrców i prostaczków". Warto przypomnieć sobie, do kogo skierował te słowa św. Paweł? Do Rzymian. Wyjaśnia im, że już od dawna chciał przybyć do nich, aby im głosić Ewangelię, ale nie mógł, bo czynił to w innych miejscach, gdyż jest dłużnikiem wszystkich: Greków i nie Greków, uczonych i niewykształconych. Imię Pawła nosi obecny Papież Paweł VI. Nie tylko imię Pawłowe, lecz żyje duchem Apostoła Narodów. Dlatego w tym roku kilkakrotnie, a zwłaszcza z taką mocą na zakończenie roku wiary 30 czerwca wołał: Kapłan nie należy do samego siebie. Gdyby należał do samego siebie, byłby karykaturą.

Bracia i Siostry! Czterdzieści lat temu w tej Katedrze z rąk Biskupa Leona Wałęgi śp. Ksiądz Biskup Karol Pękała otrzymał święcenia kapłańskie. Przez to sakramentalne włożenie rąk biskupich zmarły Biskup stał się wówczas dłużnikiem ludzi. Polaków i nie Polaków, uczonych i niewykształconych. 22 lata temu znowu w tej Katedrze z rąk Biskupa Jana Stepy śp. Biskup Karol otrzymał sakrę biskupią. Przez tę sakrę biskupią wzrosła Jego godność. Ale jeszcze bardziej wzrósł, spotęgował się, pogłębił Jego dług. Dług wobec człowieka.

Czy zmarły Biskup ten dług spłacił? Pełnej, adekwatnej odpowiedzi na to pytanie może udzielić tylko Bóg. Poddając się nieomylnym Bożym ocenom my, którzyśmy znali zmarłego Biskupa, mimo naszej słabości i omylności mamy mocną podstawę odpowiedzieć na to pytanie twierdząco: TAK. Skąd ta nasza podstawa? Otóż dług płynący z kapłaństwa spłaca się przez służbę. A zasadniczą treścią życia śp. Księdza Biskupa Karola Pękali była diakonija - służba.

Służył parafii Wiśnicz Nowy jako młody wikary. Do tego czasu jak miałem możność stwierdzić w czasie mojej ostatniej wizytacji biskupiej - jeszcze serdecznie tam wspominany - mimo, że minęło już prawie 40 lat. Służył gorliwie przez pewien czas emigrantom polskim we Francji jako gorliwy ich duszpasterz. Służył przez długi przedwojenny czas Akcji Katolickiej, wyrębując jej diecezjalne zręby, organizując ją i kierując nią z wielkim poświęceniem. Służył Diecezji Tarnowskiej, gdy wielokrotnie wizytował w niezmiernym trudzie, jak to miałem możność stwierdzić - jej parafie i był oddanym, najbliższym współpracownikiem jej ostatnich rządców jako Wikariusz Generalny.

W szczególny jednak sposób zgodnie ze swoim zawołaniem biskupim: "Christo in pauperibus" - służył zmarły Biskup ubogim. Chrystusowi żyjącemu, jawiącemu się w ubogich.

Stygmat, znak służby nosiła na sobie praca zmarłego Biskupa w Caritasowym dziele Miłosierdzia w Diecezji i w skali ogólnopolskiej - ostatnio na stanowisku Przewodniczącego Komisji Episkopatu dla Spraw Duszpasterstwa Dobroczynności.

"Syn człowieczy nie przyszedł, aby Mu usługiwano, lecz aby sam służył i wydał swe życie na okup za wielu" - tak mówił Chrystus o sobie.

Bracia i Siostry! Nie ma służby bez okupu ofiary. Nic więc dziwnego, że służbie biednym, jaką wytrwale pełnił śp. Ksiądz Biskup Karol Pękała towarzyszyło niejednokrotnie cierpienie. A w mrocznych latach okupacji niemieckiej, gdy spieszył z pomocą nieszczęśliwym Rodakom, zwłaszcza uwięzionym - narażanie życia. Niósł pomoc biednym narażając swoje życie w rozmaity sposób.

Ukochani Bracia i Siostry! Św. Augustyn jest mistrzem od przeciwstawień i syntez mistyczno-doktrynalnych. Treścią, jednej z tych syntez uczynił dwa słowa łacińskie: Preesse prodesse. To znaczy być wyniesionym do godności i nieść służebną pomoc.

Preesse prodesse. Można powiedzieć, że zmarły Biskup nadawał kształt tej Augustiańskiej syntezie mistyczno-doktrynalnej. Kształt swojej bogatej działalności w kraju i za oceanem, kształt swojego życia oddanego miłości. Pisał kiedyś św. Bernard, wsłuchany w Augustyna, do Papieża Eugeniusza III: ,,Jesteś wyniesiony do godności papieskiej, abyś służył drugim pomocą".

Mamy prawo stwierdzić, że zmarły Biskup rozumiał dobrze te słowa Bernarda: Jesteś wyniesiony do godności, abyś służył drugim pomocą. I te słowa realizował w swoim życiu nieraz wśród wielu przeciwieństw a nawet upokorzeń.

Ukochani Bracia i Siostry! Otwórzmy Księgę II Soboru Watykańskiego. Ileż ten Sobór pisze o odpowiedzialności biskupów. II Sobór Watykański pisze, że biskup powinien mieć przed oczami przykład dobrego Pasterza, który przyszedł nie po to, aby mu służono, ale aby służyć.

Moi Drodzy! Oczy śp. Księdza Biskupa Karola Pękali zamknęły się. Zamknęli Mu te oczy życzliwi Kapłani dalekiej Bułgarii. Ubrali Go w albę, którą przywiódł sobie z Kraju, nałożyli Mu na palec - jak napisał do mnie jeden z bułgarskich znajomych Księży - pierścień soborowy Pawła VI. Zamknęli Mu oczy. Oczy śp. Księdza Biskupa Karola Pękali patrzą w wieczność. Ufamy, że w wieczność szczęśliwą. W ciągu bowiem 40 lat swego kapłańskiego życia Jego oczy miały przed sobą jako ideał Chrystusa, który służył, zwłaszcza najbiedniejszym.

Zmarły Biskup "biednych uczynił swoimi panami" - tak jak pisał Wincenty a Paulo, którego bardzo kochał i czcił. Dlatego może liczyć na łaskawość niebieskiego Pana. "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5, 7).

Dłużnikiem jestem. Dłużnikiem jestem wobec Greków i nie Greków. Wobec mędrców i prostaczków. Tak pisał Paweł a my Kapłani, jeżeli przeżywamy na serio nasze kapłaństwo, nie możemy bez drżenia czytać tych słów.

Kapłaństwo, a zwłaszcza jego pełnia w biskupstwie to jest ogromny, wielki dług. Święcenia kapłańskie, a zwłaszcza sakra biskupia to jest jakiś podpis niezwykle ważny, zasadniczy na skrypcie dłużnym, sięgającym aż po krańce ziemi, obejmującym wszystkich ludzi. Każdy kapłan, to wielki dłużnik.

Ukochani! Zmarły Biskup odznaczał się wieloma zaletami. Jedne z tych zalet były u Niego wrodzone, inne nabył wytrwałą pracą. Odznaczał się bystrą inteligencją, dobrocią, i łatwością zbliżania się do ludzi i zjednywania ich sobie, nade wszystko i pobożnością, zwłaszcza eucharystyczną, którą wyniósł z głęboko katolickiej opłakującej Go Rodziny i zachował wiernie.

Ale, Drodzy Bracia i Siostry, żeby nie rozproszkowywać się na wiele myśli, chciałbym podkreślić jedną: Domeną w życiu zmarłego Biskupa, do końca było to, że się czuł dłużnikiem innych ludzi, zwłaszcza biednych. Dawał temu wyraz wielokrotnie słowem, mówionym i pisanym, a zwłaszcza czynem.

Śp. Biskup Karol Pękała znał swój kapłański dług, i dobrze go spłacał w ciągu 40 lat. A jeśli do spłacenia tego długu czegoś Mu brakuje - bo był przecież człowiekiem - pomóżmy Mu chętnie naszą modlitwą. Bo i my wszyscy bez wyjątku jesteśmy dłużnikami. Jesteśmy dłużnikami jeden wobec drugiego. Jesteśmy dłużnikami tak jak stoimy w tej Katedrze również wobec Drogiej Osoby Zmarłego Biskupa, którego dzisiaj żegnamy.

Jeden z najwybitniejszych współczesnych myślicieli katolickich wgłębiając się w myśl św. Pawła, świecki człowiek, napisał tak: Ostatecznie między nami nie masz nic innego jak tylko wymiana, zamiana.

Bracia, Siostry! Między nami nie masz nic innego jak tylko zamiana, wymiana darów otrzymanych od jednego Boga.

W tej pogrzebowej, smutnej chwili, Bracia i Siostry, przy tej trumnie szczerze, po katolicku poczujmy się dłużnikami. Dłużnikami zmarłego Biskupa, Jego duszy nieśmiertelnej i Jego szczęśliwej wieczności. Amen.

KONTAKT

ul. Legionów 30, 
33-100 TARNÓW 
tel. 14/6317320, 14/6317321
fax 14/6317329 
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

NASZE AKCJE

1% PODATKU

1procent m

Program "Gniazdo"

gniazdo

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom

wigilijne-dzielo-pomocy-dzieciom-02

Wielkanocne Dzieło Caritas

Wielkanocne-Dzielo-Caritas

„Chleb za Chleb”

cheb-za-chleb

Program „SKRZYDŁA”

program-skrzydla

Okno Życia

okno-zycia

Bądź widoczny

badz-widoczny

GOSCIE ONLIE

Odwiedza nas 91 gości oraz 0 użytkowników.

media

      RDN NOWY SACZ    TGN    RDN MALOPOLSKA    pit format

   

WSPIERAJA NAS A

      logo gold drop 2016brukbet           suret castorama