Przemówienia i homilie

Spotkanie Dyrektorów Caritas w Polsce Stary Sącz – 12.09.2012
Czyt.: 1 Kor 7,25-31; Ps 45; Łk 6,20-26


Czcigodny Księże Biskupie Janie!
Drodzy Księża Dyrektorzy!
Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia!

 

W miejscu, gdzie w szczególny sposób ocieramy się o dar świętości, dane jest nam przeżywać wspólnie Eucharystię. Wyczuwamy duchowo - zarówno strumień świętości, który wypływa z Ofiary Jezusa Chrystusa składanej na tym ołtarzu - jak również jesteśmy opromienieni świętością życia Pani Sądeckiej, świętej Kingi i błogosławionego Jana Pawła II, który przed 13-laty nawiedził to miejsce.

Pragnę z wielką radością pozdrowić i powitać wszystkich przybyłych do Starego Sącza dyrektorów i pracowników Caritas w Polsce, na czele z Przewodniczącym Komisji Nadzorczej Caritas Polska, księdzem biskupem Janem Zającem. Nasze spotkanie przypada w jubileuszowym roku dla Caritas Diecezji Tarnowskiej. 75 lat temu, 1 marca 1937 r., biskup tarnowski Franciszek Lisowski erygował Związek Caritas Diecezji Tarnowskiej, zatwierdził jego statut i nadał mu osobowość prawną. Okres II wojny światowej nie tylko nie przerwał działalności tarnowskiej Caritas, lecz pomimo trudnych czasów okupacji, jeszcze bardziej ją zintensyfikował. Po wojnie, priorytetowym zadaniemCaritas stała się pomoc rodzinom cierpiącym wielką biedę na skutek zniszczeń wojennych. Kiedy w 1950 r. władze komunistyczne rozwiązały Związek Caritas Diecezji Tarnowskiej, jej działalność nieformalna skupiła się w ramach duszpasterstwa dekanalnego i parafialnego. Przełomową datą w najnowszej historii naszej Caritas jest dzień 8 grudnia 1989 r., kiedy to po przemianach ustrojowych w Polsce i po 39 latach formalnego niebytu, arcybiskup Jerzy Ablewicz ponownie powołał Caritas Diecezji Tarnowskiej.

Radując się z wielorakich owoców działania Caritas, zarówno tej diecezjalnej, jak i w wymiarze całego Kościoła w Polsce, uświadamiamy sobie jak potężnym narzędziem czynnej miłości bliźniego dysponujemy i jak skutecznym środkiem ewangelizacji jest miłość dobroczynna. Jezus Chrystus niosąc uzdrowienie duszy, przynosił także uwolnienie z chorób ciała, które niejednokrotnie prowadzą do życia w skrajnym ubóstwie i do usunięcia na margines życia społecznego. Kiedy spojrzymy na współczesną mapę dobroczynności, zauważymy mnogość podejmowanych akcji i inicjatyw. Jednak wiele z nich to działania filantropów, którzy niosąc dobro, głoszą przede wszystkim samych siebie. A potrzeba takich dobroczyńców, którzy będą głosić Chrystusa – jedyne i prawdziwe Dobro człowieka. Filantrop chce polepszyć materialny, doczesny byt ubogiego. A przecież zapewnienie godziwych warunków życia na ziemi człowiekowi nie wystarcza, gdyż nie niweluje największego głodu ludzkości – głodu Boga i wieczności; głodu miłości i poczucia sensu. Jesteśmy wezwani, aby na ten głód odpowiadać naszą posługą miłości. Uczeń Chrystusa nie tylko dźwiga innych z ubóstwa materialnego, ale również, a czasem przede wszystkim – z ubóstwa ducha, z braku nadziei, którą tylko Bóg dać może. Ostatecznym więc celem naszej diakonii jest głoszenie Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii.Caritas, działając w duchu solidarności, daje pomoc szybko, bez biurokratycznych barier, a tym samym budzi nadzieję, daje poczucie przynależności do wspólnoty dzieci Bożych.Caritas to szczególny wyraz działania Bożej Opatrzności.

Kiedy wsłuchujemy się w odczytany dzisiaj fragment Ewangelii, dostrzegamy ten diametralnie różny od ludzkiego sposób ujmowania rzeczywistości przez Chrystusa. Błogosławionymi zostają nazwani ci, którzy z ludzkiego punku widzenia są synonimem nieszczęścia i życiowego niepowodzenia. Zaś słowo „biada” zostało skierowane pod adresem tych, których można określić, jako ludzi sukcesu, szanowanych w oczach świata i sytych wszelkiej pomyślności. Jak dobrze wiemy, logika opisywania rzeczywistości tego świata przez Chrystusa zawsze zaskakuje; zawsze idzie pod prąd utartym schematom myślenia. Wczytując się z uwagą w ewangeliczny tekst odkrywamy głęboką prawdę wyrażoną słowami Jezusa: „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy Królestwo Boże” i „Biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą”. Jezus diametralnie zmienił pojęcie ubóstwa i bogactwa; ukazał inny rodzaj bogactwa i odmienny rodzaj ubóstwa. Dlatego też błogosławieństwo i biedę można sparafrazować w ten sposób: „Błogosławieni jesteście wy ubodzy, albowiem jesteście bogaci – macie bowiem skarb Królestwa Bożego. Biada wam, bogaczom, bo w rzeczywistości jesteście biedni. Odebraliście już swoją pociechę i teraz stoicie z pustymi rękami”. Tak właśnie zrozumiał błogosławieństwo Jezusa św. Jakub Apostoł, który zapytuje w swoim liście: „Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują?” (Jk 2,5). Prawdziwa antynomia nie zachodzi więc między bogatymi i biednymi, lecz między bogatymi w oczach świata i bogatymi w oczach Boga. Aby zrozumieć błogosławieństwa trzeba odkryć, czym jest prawdziwe ubóstwo i prawdziwe bogactwo - lub raczej, czym jest Królestwo Boże, gdyż bogactwo bądź bieda zależą właśnie od jego posiadania lub nieposiadania.

Naszą postawą winna kierować potrójna zasada: „umieć mieć; umieć nie mieć i nade wszystko – mieć Boga”. Ta zasada właściwie określa kierunek naszego działania i naszych dążeń; wskazuje jednocześnie na hierarchię wartości, która jest punktem odniesienia zarówno dla ludzkiej doli, jak i niedoli. Takiej postawy uczy nas św. Paweł w Liście do Filipian: „Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,12-13).

Kierowanie się tą zasadą jest niezwykle ważne, gdyż jak sami dobrze wiecie z praktyki waszej pracy w dziele Caritas, niemożliwe jest zaradzenie wszystkim ludzkim potrzebom i oczekiwaniom; trudne jest dotarcie z wystarczającą pomocą do każdego miejsca, gdzie cierpi człowiek. Uczymy się nieustannie „obfitować” dzieląc z potrzebującymi zgromadzone dobra, ale uczymy się również „cierpieć biedę” nie będąc w stanie zaradzić wszystkim problemom. W tym wszystkim najważniejszy jest skarb „posiadania Boga”, który jest w nas sprawcą wszelkiego chcenia i działania; który jest nieustanną inspiracją do czynienia dobra w zaszczepiania w naszych środowiskach logiki ewangelicznych błogosławieństw.

Dziękujemy Bogu za to, że działalność Caritas w Polsce dociera do tak wielu obszarów ludzkiego życia niosąc nie tylko konkretną pomoc, ale przede wszystkim dając świadectwo prawdziwej bezwarunkowej miłości. Ta działalność jest przeważnie niedostrzegana i niedoceniania przez nasze państwo, które wyręcza się instytucjami charytatywnymi z ciążących na nim obowiązków. Uczeń Chrystusa nie oczekuje jednak na wdzięczność i podziękowania, bo ważniejsza dla niego jest „caritas” – miłość Boga i bliźniego. To ona otwiera nasze serca na największy skarb – samego Boga, którego tylko chrześcijaństwo definiuje jako „Boga, który jest Miłością”.

Niezwykle ważne w strukturach Caritas są wolontariaty, które działają właśnie w środowiskach, gdzie rozgrywa się dramat ludzkiej biedy; są najbliżej potrzebujących i mogą im poświęcić więcej czasu. O ile jednorazową, a nawet wielokrotną pomoc potrzebującym można porównać do złowionej ryby podarowanej ubogiemu; tak stałą obecność wolontariuszy chociażby parafialnych oddziałów Caritas można przyrównać do podarowanej wędki, którą zawsze, gdy zachodzi potrzeba można użyć by nakarmić głodnego. Taka stała obecność pracowników i rzeszy wolontariuszy Caritas, gotowych nieść pomoc, to wymowne świadectwo wobec świata, które zamyka usta nawet najbardziej zajadłym krytykom Kościoła. Jest to także forma ewangelizacji, dzięki której można przeniknąć do obszarów i przestrzeni życia ludzkiego, które niejednokrotnie pozostają zamknięte na inne formy duszpasterstwa.

Trwamy zjednoczeni w godzinie wspólnej Eucharystii. Zaś uczestnictwo w Eucharystii zawsze miało konsekwencje społeczne. Ci, którzy przystępowali do stołu Ciała i Krwi Pańskiej, mieli świadomość, że otrzymaną miłością trzeba się dzielić. Caritas Chrystusa, udzielająca się nam w Komunii św., winna rodzić Caritas Kościoła, naszą miłość do sióstr i braci najbiedniejszych. Marnuje Boży Dar ten, kto serce swe zamyka przed siostrą i bratem swoim. Albowiem iść za Chrystusem, oznacza pójść z posługą miłości miłosiernej do człowieka. Czerpiąc codziennie z Ofiary Chrystusa moc do czynienia dobra, pragniemy z Bożą Pomocą prowadzić to wielkie dzieło, któremu na imię „Caritas”. Niech dobry Bóg pomnaża owoce czynionego dobra i nich pobudza wiele wrażliwych i szlachetnych serc gotowych nieść pomoc i nadzieję potrzebującym. Ta przestrzeń naszego życia zawsze będzie otwarta i zawsze będzie potrzebowała nowych ludzkich rąk. Oby w naszym działaniu przenikała nas zawsze mądrość płynąca z Chrystusowych błogosławieństw.

KONTAKT

ul. Legionów 30, 
33-100 TARNÓW 
tel. 14/6317320, 14/6317321
fax 14/6317329 
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

NASZE AKCJE

1% PODATKU

1procent m

Program "Gniazdo"

gniazdo

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom

wigilijne-dzielo-pomocy-dzieciom-02

Wielkanocne Dzieło Caritas

Wielkanocne-Dzielo-Caritas

„Chleb za Chleb”

cheb-za-chleb

Program „SKRZYDŁA”

program-skrzydla

Okno Życia

okno-zycia

Bądź widoczny

badz-widoczny

GOSCIE ONLIE

Odwiedza nas 39 gości oraz 0 użytkowników.

media

      RDN NOWY SACZ    TGN    RDN MALOPOLSKA    pit format

   

WSPIERAJA NAS A

      logo gold drop 2016brukbet           suret castorama